Joanne Kathleen Rowling, autorka, która swoj± sag± przyczyni³a siê do czytelniczej rewolucji. Miliony dzieci, m³odzie¿y, a nawet doros³ych siêgnê³o po ksi±¿ki za jej spraw±. Ciê¿ko wiêc po przeczytaniu Harry'ego Pottera podej¶æ do kolejnej powie¶ci tej pani bez oczekiwañ. Udowodni³a ju¿, ¿e ma wyobra¼niê i talent do snucia niesamowitych opowie¶ci. Nie wiedzieæ dlaczego postanowi³a siê od tego odci±æ.
Poznajemy miasteczko Pagford, na pierwszy rzut oka sielsk± krainê, gdzie wiêkszo¶æ mieszkañców siê zna i jest dla siebie sympatyczna. Ale umiera Barry Fairbrother i okazuje siê, ¿e jednak nie wszyscy siê lubi±, a wy¶cig o miejsce w radzie staje siê wa¿niejszy ni¿ lojalno¶æ wobec przyjació³. W opas³ej ksiêdze znalaz³o siê miejsce dla wielu w±tków - poznajemy kilkana¶cie bezbarwnych osób, z których tylko jedna lub dwie potrafi± zainteresowaæ swoim losem. Warto zaznaczyæ, ¿e nie ma tu jednego g³ównego bohatera do którego mo¿na by siê by³o przywi±zaæ i kibicowaæ mu w d±¿eniach do celu. Dla mnie jest to niew±tpliwie wada - ¿adnej z postaci przez siebie wykreowanej Rowling nie po¶wiêci³a na tyle czasu, by nauczyæ j± wzbudzaæ emocje w czytelniku. Mo¿e w³a¶nie dlatego ta ksi±¿ka nie ma tajemniczego magnesu, który nie pozwala siê od niej oderwaæ - wrêcz przeciwnie, czytanie sz³o mi opornie i wykorzystywa³am ka¿dy pretekst, ¿eby j± tylko od³o¿yæ.
Wbrew pozorom ta powie¶æ nie ma w sobie za grosz realizmu - w koñcu na swojej drodze nie spotykamy tylko ludzi o nieciekawej (lekko powiedziawszy) aparycji i rozlicznych wadach. Rowling chc±c pokazaæ, ¿e nie wszystko jest tak bajkowe jak mog³oby siê wydawaæ przedobrzy³a. Trafny wybór to powie¶æ dla doros³ych, ale jej si³ê napêdow± stanowi konglomerat nastolatków z problemami czêsto wiêkszymi ni¿ maj± ich rodzice. Wy¶miewana w szkole nastolatka, powoli popadaj±ca w depresjê i oddaj±ca siê niechlubnemu zajêciu jakim jest podcinanie sobie ¿y³; Ch³opcy dla których ojciec jest wstrêtnym paso¿ytem, torturuj±cym ich psychicznie i fizycznie; Dziewczyna wywodz±ca siê z patologicznego ¶rodowiska, która z jednej strony chce siê stamt±d wyrwaæ, a z drugiej strony czuje, ¿e anomalie których do¶wiadczy³a trzymaj± j± w miejscu... Id±c dalej dostajemy szczegó³owo przedstawiony, ale te¿ mocno naci±gany przekrój m³odzie¿y, któr± interesuj± tylko narkotyki i seks. Istna degrengolada.
Od kiedy ksi±¿ka dla doros³ych jest tak wulgarna, ¿e a¿ wstyd czytaæ? Odk±d Rowling zaczê³a pisaæ dla +18. Nikt tej pani nie u¶wiadomi³, ¿e pornografii i przekleñstw nale¿y u¿ywaæ z pewn± doz± wyczucia. Po przekroczeniu setnej strony mo¿na siê przyzwyczaiæ do braku jakiegokolwiek smaku, ale to i tak nie zmienia faktu, ¿e uczucie zdegustowania towarzyszy tej lekturze do samego koñca. Stylistycznie Rowling zawsze by³a solidna, ale nat³ok ma³o b³yskotliwych inwektyw skutecznie maskuje jej talent.
S³ysza³am opinie jakoby autorka chcia³a t± powie¶ci± sk³oniæ do refleksji i przekazaæ co¶ warto¶ciowego. Chyba przysnê³am, co - bior±c pod uwagê leniwy rozwój akcji - wcale nie by³oby niespodziank±. Jedyna konkluzja, jaka mi siê nasunê³a po przeczytaniu, to to, ¿e tylko nazwisko Rowling i renoma, któr± osi±gnê³o, sprawia ¿e ksi±¿ka wci±¿ utrzymuje siê na sklepowych pó³kach.
Inaczej ni¿ wszyscy nie nastawia³am siê na porywaj±c± lekturê, dlatego obcy mi jest gorzki smak rozczarowania. Mia³am ¶wiadomo¶æ tego, ¿e po takim sukcesie, jakim niew±tpliwie by³ Harry Potter, Rowling trudno bêdzie stworzyæ co¶ chwytaj±cego za serce. Ciê¿ko musi byæ pisarzowi, który swoj± pierwsz± ksi±¿k± osi±gn±³ ju¿ wszystko, co by³o mo¿liwe do osi±gniêcia. Dla zatarcia z³ego wra¿enia muszê chyba jeszcze raz siêgn±æ po Harry'ego Pottera, bo zdecydowanie wolê Rowling w wersji dla dzieci.


Nicram_93



[P]Louise Lainey
Goszka
HeartWave
fuerte


Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku 

A.
Przejdê mo¿e do rzeczy.
Tu jestem odmiennego zdania i ju¿ t³umaczê, dlaczego. Ksi±¿ka z za³o¿enia ma opowiadaæ o losach miasteczka, czyli o ludziach, którzy ró¿nie staraj± siê sobie radziæ po ¶mierci Barry'ego Fairbrothera. Moim zdaniem, w³a¶nie du¿ym plusem jest postawienie na narysowanie kilku postaci. Gdyby historia opisana zosta³a w konwencjonalny sposób, to na pewno pierwsze skrzypce mia³aby graæ ¿ona Barry'ego albo jego dzieci. Rowling natomiast chcia³a pokazaæ kontrast miêdzy postaciami, zwróciæ uwagê na to, co siê dzieje w g³owach WIELU ludzi, po ¶mierci wa¿nej dla miasteczka postaci. I nie zgodzê siê, ¿e ¿adna z postaci nie wzbudza emocji w czytelniku. Wystarczy spojrzeæ na Terri Weedon - trudno jest obojêtnie przej¶æ obok tego, w jaki sposób ta kobieta zajmuje siê swoimi dzieæmi, szczególnie ma³ym Robbiem.
No to zazdroszczê Ci, ¿e na swojej drodze spotykasz tylko piêknych i wspania³ych ludzi, bo ja, hm, nie.
Je¿eli chodzi o realizm, to zwróæ mo¿e uwagê na to: wszystkie wstydliwe historie Rowling opisywa³a z punktu widzenia samych zainteresowanych.
Okropny charakter Simona, ojca Andrew uaktywnia³ siê w domu, o chorobie ojca Fatsa, oprócz jego rodziny i Parminder nie wiedzia³ nikt. Rozumiem widzieæ brak realizmu w przypadku, kiedy wszystkie te rodziny nie ukrywaj± swoich tajemnic, czy wstydliwych przypad³o¶ci. Ale tak, kiedy ka¿dy ze swoimi grzechami walczy w domowym zaciszu? To jest realne a¿ do krwi.
Z rzucaniem miêsem Rowling mo¿e faktycznie przedobrzy³a, chocia¿ wydaje mi siê, ¿e teraz granica miêdzy wulgaryzmami, a po prostu potocznym jêzykiem siê zatar³a. Zw³aszcza w Wielkiej Brytanii. Natomiast zgadzam siê, ¿e w niektórych fragmentach to bluzganie stawa³o siê irytuj±ce i ¶mieszne.
Skupienie siê na k³opotach nastolatków na pewno by³o ryzykowne, natomiast nie widzê znowu nic dziwnego w problemach, z którymi te dzieciaki siê boryka³y. Bo w gruncie rzeczy, pochodzenie z patologicznej rodziny, czy prze¶ladowanie w szkole, nie jest czym¶, z czym siê na co dzieñ nie spotykamy.
Seks, na lito¶æ bosk±, piszmy po polsku.
Hm, nie wiem, czy mo¿na nastoletnich bohaterów tej ksi±¿ki sprowadziæ do takiej kategorii. Upadkiem moralnym te¿ bym tego nie nazwa³a. Przynajmniej nie odnios³abym tego do wszystkich bohaterów.
Seks - normalna sprawa, nie wiem, czym siê tu oburzaæ. Je¿eli chodzi o narkotyki, to oni g³ównie tam jarali zio³o, tak¿e bez przesady z tym upodleniem.
Naprawdê to by³a najostrzej napisana ksi±¿ka, jak± w ¿yciu czyta³a¶?
Nie wiem, nie rozumiem do koñca zawstydzenia, które towarzyszy ludziom przy czytaniu tre¶ci erotycznych. Rozumiem, ¿e Rowling stosunków seksualnych jako¶ szczególnie romantycznie nie opisa³a, ale tak naprawdê mia³a w tym cel. Bo gdyby dla Fatsa, czy Krystal seks by³ czym¶ wyj±tkowym, mo¿e efektem uczucia, to my¶lê, ¿e ca³y akt by³by opisany nieco inaczej.
Podsumowuj±c ju¿ Twoje odczucia...
Muszê zaznaczyæ, ¿e nie uwa¿am 'Trafnego wyboru' za ksi±¿kê wybitn±, ale mam wra¿enie, ¿e nie do koñca zrozumia³a¶ tre¶æ. A w³a¶ciwie, ¿e tak siê skupi³a¶ na zjechaniu tej ksi±¿ki - której czytanie w dodatku ci±gle przerywa³a¶ - ¿e umknê³y Ci pewne wnioski.